Aktualnie czytasz
[RECENZJA] Manchester City Pepa Guardioli. Budowa superdrużyny

[RECENZJA] Manchester City Pepa Guardioli. Budowa superdrużyny

Pepa Guardioli żadnemu trenerowi przedstawiać nie trzeba. Dla wielu osób, które są na początku swojej drogi trenerskiej – jest inspiracją. Inspiracją, która pokazuje, że własny styl gry można wdrażać w każdym zespole.

Książek o Guardioli kilka już przeczytałem – jedne były lepsze, inne gorsze. Do najnowszej pozycji wydawnictwa SQN podchodziłem z umiarkowanym entuzjazmem. Wiedząc, że z każdą kolejną pozycją coraz trudniej jest być zaskoczonym.

Chcę się otaczać liderami, a nie ludźmi, których interesuje tylko podążanie za kimś innym. Zależy mi na ludziach gotowych wziąć na siebie pełną odpowiedzialność za swoje działania i decyzje oraz potrafiących samodzielnie myśleć – twierdzi Guardiola.

Najistotniejszym w książce jest przedstawienie kluczowych dla projektu Katalończyka piłkarzy, sztabu i osób decyzyjnych – Begiristain, Soriano, Khaldoon, Arteta, Planchart, Estiarte, Kidd, De Bruyne, Silva, Aguerro i innych. Na kolejnych stronach poznajemy zatem ich role i powierzone im w projekcie „Man City” zadania.

Oczywiście trenerzy w „Budowie superdrużyny” nie znajdą mnóstwa szczegółów dotyczących treningu, ale od wewnątrz mogą zobaczyć, jak wiele osób pracuje na wspólny sukces.

Dla Guardioli wiele znaczy także zaufanie do ludzi: – Txiki to fundament całego tego przedsięwzięcia. Gdy nikt inny nie chciał zaryzykować i postawić właśnie na mnie, gdy w całej Barcelonie wierzyło we mnie może ze trzy procent ludzi, to właśnie on nalegał na zrobienie ze mnie trenera pierwszego zespołu. Bez niego to wszystko nie byłoby możliwe – uważa Pep.

Zobacz też

Ciekawym wątkiem jest również obszar dietetyki, gdzie możemy np. znaleźć konkretny jadłospis przed lub po danym meczu. Takie wątki pokazują, jaki wpływ na psychikę zawodników ma zdrowe odżywianie.

Tego, czego w książce mi zabrakło, to wnikliwego opisu spotkań i analiz taktycznych, które stanowiły rdzeń „Herra Guardioli”, wyróżnionego nawet w naszym książkowym rankingu. Autorzy, którzy spędzili tyle czasu w szatni, mogli wyłuskać zdecydowanie więcej. Zgodnie jednak z zasadą: „zapamiętaj jedną rzecz i wyciągnij z niej wnioski” – nie warto narzekać, bo i ja wynotowałem kilkanaście fragmentów.

PAWEŁ SZYMAŃSKI

Napisz komentarz (0)

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Scroll To Top